Przez wiele lat klimatyzatory przypodłogowe były rozwiązaniem dość niszowym. Dziś producenci wyraźnie odrobili pracę domową i widać, że zapotrzebowanie rynku jest zupełnie inne niż jeszcze kilka lat temu.
Coraz więcej domów ma użytkowe poddasza. I właśnie tam klasyczna jednostka ścienna często przestaje być najlepszym wyborem.
To coś, czego nie widać w katalogach producentów.
Projektując poddasze, chcemy wykorzystać każdą prostą ścianę na szafę, komodę, biurko czy po prostu obraz. Kiedy dom jest już wykończony, okazuje się nagle, że jedyne miejsce na klimatyzator znajduje się wysoko na ścianie, a do niego trzeba jeszcze doprowadzić instalację.
I wtedy pojawia się korytko biegnące po skosie przez pół pokoju.
🟩 Najczęstszy problem
Nie cena urządzenia powoduje, że inwestorzy odkładają decyzję o montażu klimatyzacji. Najczęściej chodzi o estetykę i konieczność prowadzenia instalacji po wykończonym wnętrzu. A kiedy już zapadnie decyzja, przez cały rok patrzymy na korytko na ścianie, choć z klimatyzacji korzystamy często tylko przez kilka tygodni w roku.
Producenci naprawdę odrobili lekcję.
Dzisiejsze konsole przypodłogowe są niewielkie, eleganckie, bardzo ciche i wyposażone w technologie znane z najlepszych jednostek ściennych.
Panasonic oferuje konsole z systemem oczyszczania powietrza nanoe™ X. Bardzo ciekawe rozwiązania znajdziemy również w ofercie Midea, Rotenso (model Aneru) czy Vivax.
🟩 Warto wiedzieć
Dzisiejsze jednostki przypodłogowe oferują praktycznie te same możliwości co klasyczne klimatyzatory ścienne. Różni je przede wszystkim miejsce montażu oraz sposób rozprowadzania powietrza.
Sama jednostka przypodłogowa zazwyczaj kosztuje nieco więcej od klasycznej jednostki ściennej.
Nie oznacza to jednak, że cała inwestycja będzie droższa.
Bardzo często instalacja chłodnicza jest krótsza, nie trzeba prowadzić długich korytek po skosach ani wykonywać dodatkowych zabudów.
🟩 Z budowy wiemy, że...
Różnica w cenie urządzenia bardzo często rekompensowana jest prostszym montażem. W efekcie koszt całej inwestycji okazuje się bardzo zbliżony do montażu klasycznej jednostki ściennej.
Jednostki przypodłogowe zostały bardzo dobrze przemyślane również pod względem komfortu.
Podczas chłodzenia nawiew kierowany jest pionowo do góry. Chłodne powietrze opada później naturalnie do pomieszczenia i nie powoduje nieprzyjemnego uczucia zimnego nawiewu przy nogach.
Podczas ogrzewania klimatyzator zmienia kierunek nawiewu i kieruje ciepłe powietrze tam, gdzie naprawdę go potrzebujemy – przy podłodze.
🟩 Mały detal, duży komfort
To rozwiązanie szczególnie docenia się zimą... albo wtedy, gdy kot uparcie wybiera właśnie miejsce przed klimatyzatorem. 😊
Nie każdemu zaproponujemy klimatyzator przypodłogowy.
W wielu domach najlepszym wyborem pozostanie klasyczna jednostka ścienna.
W innych lepiej sprawdzi się klimatyzacja kanałowa.
Czasami wystarczy jedna jednostka w salonie.
Czasami warto schłodzić tylko poddasze.
🟩 Każdy dom jest inny
Jedni chcą mieć komfort w całym budynku.
Inni korzystają z klimatyzacji tylko podczas największych upałów.
Jednym zależy przede wszystkim na estetyce, innym na najniższych kosztach inwestycji.
Dlatego nie dobieramy urządzeń według jednego schematu.
Dobieramy je do domu i do ludzi, którzy będą w nim mieszkać.
Jeszcze kilka lat temu klimatyzatory przypodłogowe były wybierane głównie wtedy, gdy nie było innego wyjścia.
Dziś są świadomym wyborem wielu inwestorów. Są ciche, estetyczne, dobrze ogrzewają i coraz częściej pozwalają zachować wnętrze dokładnie takie, jakie sobie wymarzyliśmy.
💚 Czas na poddasza jako miejsce do życia naprawdę już nadszedł.
A naszym zadaniem nie jest sprzedać konkretne urządzenie.
Chcemy dobrać takie rozwiązanie, które będzie najlepiej pasowało do Twojego domu, sposobu życia i oczekiwań.
Bo dobrze zaprojektowana klimatyzacja to taka, o której po kilku dniach po prostu przestajesz myśleć. Działa cicho, zapewnia komfort i staje się naturalną częścią domu.
Martyna Lubańska
Inżynier sanitarny – specjalizacja ogrzewnictwo, wentylacja, klimatyzacja i gazownictwo
TEKTONOS